To był ... Lukas Peterson- mój dawny przyjaciel , który wyjechał bez pożegnania i zniknął bez śladu! Ten debil , który nie pisał , nie dzwonił , nic a nic! Ten przez którego
poniekąd wpadłam w złe towarzystwo i wtedy gdy go potrzebowałam. Kurwa , miałam TYLKO niego ! On jako jedyny się ze mną przyjaźnił. Dla innych byłam dziwadłem -dla niego wyjątkowa. Ale gdy odjechał czułam się jak nic niewarty śmieć! SERIO . I do tego doszła śmierć ojca. Pogłębiło się picie alko, palenie i ćpanie a do tego nielegalne wyścigi motorowe gdzie nazywali mnie BLACK. Wyścigi pozwalały mi zapomnieć o moich problemach . Był tylko motor i ja , nikt inny się nie liczył. Ale postanowiłam zerwać z przeszłością i tu w Londynie zacząć NOWE , lepsze życie . Moje przemyślenia przerwał głos nade mną - głos znajomy -głos Luka.
-Sorry mała, ale to jest MOJA ławka -powiedział odkreślając słowo "moja".
Podniosłam wzrok i po patrzyłam w jego oczy i skanowałam jego twarz jakbym chciała ją zapamiętać na zawsze . Chłopak także patrzył moją twarz i oczy . A jego mina wyrażała ... zmieszanie? Tylko dlaczego ? Może mnie rozpoznał? Nie , pewnie już dawno o mnie zapomniał.
- No i ? Było to jedyne wolne miejsce więc usiadłam - odpowiedziałam ze stoickim spokojem , głosem wypranym z uczuć.
Po chwili wróciłam wzrokiem do nauczyciela który tłumaczył coś na tablicy.
*Perspektywa Luk'a*
Wpadłem do klasy spóźniony , a ten stary zgred Adams zacza swoje wywody związane z moim spóźnieniem . Ja natomiast zignorowałem go i rozglądałem się po klasie. Mój wzrok padł na moją ławkę w której siedziała brunetka . Siedziała w MOJEJ ławce ! To szczyt wszystkiego ! Każdy wie , że jak zależy mu na swoim głupim życiu nie wchodzi mi w drogę. Może jest nowa? Hmmm... Nie powiem jest ładna :) . Szybkim krokiem przemierzyłem odległość dzielącą mnie od ławki i gdy tam dotarłem wysyczałem w stronę dziewczyny:
- Sorry mała, ale to jest MOJA ławka- podkreśliłem też słowo "moja " .
Brunetka podniosła na mnie swój wzrok i wtedy zobaczyłem jej
piękne oczy . Przypominała mi moją mała Rosie . Tą którą zostawiłem jak ostatni dupek bez pożegnania i nie odzywałem się do niej . Moi rodzice dostawi awans i musieliśmy wyjechać do Londynu a ja ... ja bałem się spojrzeć jej w oczy i powiedzieć , że się wyprowadzamy- Byłem TCHÓRZEM! . Wiedziałem , że przyjaźniła się tylko ze mną a ja ją po prostu ZOSTAWIŁEM !!! . Zmieszałem się gdy spojrzałem na nią . TO na 100% była MOJA Rosie.
- No i ? Było to jedyne wolna miejsce więc usiadłam- powiedziała spokojnym i obojętnym tonem głosu.
Następnie odwróciła się i słuchała nauczyciela matematyki. W ciągu całej lekcji zastanawiałem się o tym jak radziła sobie Rose beze mnie . Ja bez niej byłem i jestem bez wartościowym huliganem . Bez niej zacząłem ćpać , palić i pić alko i dochodzą do tego nielegalne wyścigi motorowe. Jestem w nich najlepszy . Nazywają mnie DARK. Nigdy jeszcze nie przegrałem. Mojr przemyślenia przerwał dzwonek na przerwę
Brunetka z ławki szybko kierowała się w strone wyjście i mi także tylko to zostało. Chciałem iść za nią by portozmawiać. Ale przyczepiła się do mnie Victoria - szkolna przylepa . Do każdego się lepi i prawie każdym już spała
( -,-)
- Cześć Przystojniaku ! - zapiszczała mi do ucha i uśmiechnęła się jak pojebana - Co tam słychać?
- Co cię to kurwa obchodzi ! - wysyczałem prosto w jej malowaną tapetę na twarzy - Idź sprawdź w łazience czy ci tapeta się nie oderwała.
Ta prychnęła głośno , odrzuciła swoje kudły do tyłu i kręcą tyłkiem jak pokraka poszła w stronę swoich przyjaciółeczek. Mój s
Wzrok natychmiast padł na Kate stojącą z brunetkà z mojej ławki przy jej szafce.Niewiele myśląc podeszłem do nich pewnym krokiem .
-Siemka Katie!- powiedziałem będąc blisko nich , a blondynka szybko spojrzała w moją stronę , natomiast brunetka jakby się ... spięła?
-Cześć Luke. Poznaj to jest nowa uczennica Rozalie Black. - powiedziała Kate , upewniają mnie w uznaniu , że to moja Rosie.
-Cześć Rose! Jak ty wypięklniałaś! -powiedziałem a Rose się zarumieniła .
Jak słodko! Natomiast blondynka była zdezorientowana .
-Cześć Luke - powiedziała obojętnym tonem .
Zabolało?
-Rosie , weź się tak nie zachowuj względem mnie . To boli . Wiem że jesteś zła że cię zostawiłem , ale...- powiedziałem lecz Rose mi przerwała.
-Wiesz? WIESZ ?!! KURWA TY NIC NIE WIESZ ! NIE WIESZ JAK SIĘ CZUŁAM GDY ZOSTAWIŁEŚ MNIE BEZ POŻEGNANIA LUB ŻADNEJ ! ŻADNEJ WIADOMOŚCI-krzyczała głośno i z wyrzutem w głosie po czym dodała ciszej - Nic nie wiesz . Zostawiłeś mnie . Nie wiesz co się ze mną działo gdy odeszłeś bez pożegnania . Zmieniłam się i to między innymi i najbardziej przez ciebie ! - powiedziała płaczliwym tonem , a mi po prostu się serce kroiło .
Następnie pośpiesznie zabrała swoje książki i samotnie ruszyła w stronę sali od angielskiego . Wciąż pamiętam jej ból i smutek w oczach .
DEBIL!! KRETYN!!!! DUPEK!!!! Wtedy odezwała się Kate.
- Luke ? O co z tym wszystkim chodzi - zapytała niepewnie.
- To ...um...- wziąłem głęboki wdech i wydech i dodałem- to była moja dawna przyjaciółka , którą jak ostatni debil zraniłem . Zraniłem!!, słyszysz . Jestem cholernym dupkiem .
-Hej Luke , może nie wszystko jest skończone . Poznałam ją trochę. Musisz jej pokazać , że żałujesz , że ci źle bez niej . Że tęskniłeś za nią i wciąż tęsknisz . A przede wszystkim pokazać jej że wciąż ci na niej zależy - poradziła blondynka.
- Dzięki Kate , jesteś wspaniała - powiedziałem po czym ją przytuliłem .
Następnie skierowałem się do wyjścia ze szkoły żeby zapalić. Gdy wypaliłem skierowałem się wg do klasy j. angielskiego . A tam Rose siedziała w mojej ławce
Znowu - zaśmiałem się w myślach z tej myśli. Siedziała i słuchała pani Montgomery i ... i nawet na mnie nie spojrzała ...
Bolało ale w 100% zasłużyłem - pomyślałem i zacząłem słuchać nauczycielki .
----------------------------------------------------------------------------
Hej mordki :) sorry że dopiero teraz ale nie miałam zasięgu wi- fi
nie mogłam ... nic nie mogłam dodać . Ale udało się !
Komentujcie proszę ! ;)
Widzimy się niedługo . Paa :**