*Rose*
Obudził mnie mój budzik o 7.Wstałam niechętnie i założyłam skórzane spodnie , białą bokserkę i niebieskie coversy.Następnie zeszłam na dół do kuchni , gdzie byłam moja mama i Chris . Chłopak ubrany był w brązowe spodnie i jasną , opinającą koszulkę i buty nike.
-Dobry!- przywitałam się i usiadłam obok brata.
-Dzień dobry, słonko-przywitała mnie mama
-Całkiem dobrze-odparłam
-Pamiętajcie dziś przyjdą państwo Peterson i Luke.-powiedziała rodzicielka.
-Zaraz...TEN Luke?-spytał ją brat , ukradkiem spojrzał na mnie a ja się uśmiechnęłam
-No pdzecieź wiem byłam przy tym- odparłam
-To ty go spotkałaś? Jak ? GDZIE? Kiedy?-pytał brat
-W szkole jest ze mną w klasie i tak trochę się "zwolniliśmy ze szkoły--uśmiechnęłam się do nich-no dobra czas się zbierać , widzimy się o 14 , pa.-dodałam , jednocześnie zakładając skórzaną kurtkę.
Po chwili byłam w garażu , postanowiłam jechać motorem . Wybrałam moją Hondę *.* i wyjechałam . Po jakiś 20 minutach byłam na szkolnym parkingu . Zauważyłam że jest wolne miejsce obok Luka , więc postanowiłam tam zaparkować. Następnie zdjęłam kask i zauważyłam że wszyscy się na mnie patrzą Aha . Nie wnikam.
-Siemka Lukey -przytuliłam się do szatyna
-Siema Rosie-powiedział , odwzajemniając uścisk
-Mam pytanie , czemu oni się tak dziwnie na mnie patrzą?-zapytałam chłopaka.
-Hmm-udał że się zastanawia -Może dlatego , że jesteś nowa , piękna , umiesz jeździć lepiej niż nie jeden chłopak na motorze , lub po prostu ze mną rozmawiasz-odparł
-A co oni mają do tego , że z tobą rozmawiam-zapytałam Luka
-Bo jestem naprawdę zły... no wiesz bójki , zawieszenia , wyścigi -zaczął w ty mieniać
-Dobra koniec ... ty niebezpieczny? Hahah dobry żarg ty jesteś słodki -zachichotałam widząc jego czerwone policzki . Zaczerwienił się i jednocześnie wkurzył.
-Nid! Ja nie jestem słodki tylko przystojny i niebezpieczny-odparł i zaczął mnie gonić aż ludzie dziwnie na nas patrzyli.
Po kilku minutach mnie złapał i przewiesił przez ramię
-Mam cię. Co by ty z tobą zrobić?-zastanawiał się
-Zrobię wszystko tylko mnie postaw -powiedziałam
-Wszystko?-zapytał
-Tak wszystko-mówię
-Chce całusa o tu!-uśmiechnął się i pokazał palcem na polik
-Ugh!-pocałowałam go w niego
Potem zadzwonił dzwonek i poszliśmy na lekcje . Minęły szybko .Na każdej z nich siedziałam z Luk'iem .Było zabawnie. Pożegnałam się z chłopakiem i Kate i o 14 byłam w domu i stałam w pokoju przed lustrem. Byłam ubrana w niebieską sukienkę przed kolana i trampki :). Chwile później usłyszałam dzwonek do drzwi a potem śmiechy gości.
-Rose zejdź na dół-krzyczała do mnie mama.
Więc zeszłam .
-Dzień dobry państwu-przywitałam się z rodzicami Luka.
-Dobry Rose, ale ty wypiękniałaś-powiedziała pani Margaret -mama Luka
-Em .. dziękuje-powiedziałam speszona -Hej Rose-przytulił mnie Luke.
-Siemasz Lukey-odwzajemniłam gest
-No dobrze chodźmy do jadalni bo jedzenie wystygnie-powiedziałam mama.
Wszyscy siedzieliśmy w jadalnie i jedliśmy gdy skończyliśmy poszłam wraz z Luk'iem do mojego pokoju.
-Fajnie urządzony pokój-pochwalił mój pokój szatyn
-Dzięki -uśmiechnęłam się-Muszę ci coś powiedzieć-dodałam
-Mam się bać?-zaśmiał się chłopak
-Nie po prostu chce powiedzieć Ci mój sekret o którym nikt nie wie nawet moja rodzina-powiedziałam -Pamiętasz jak ci opowiadałam że się ścigam motorami i samochodami?-zapytałam go
-No tak . Nie wiem jak jest teraz w Los Angeles ale miałem ciągle informacje co się dzieje na wyścigach . Wiem że tam jest jakiś BLACK tylko nikt go nie widział i nie wie Jak się nazywa-odparł chłopak co nie powiem zdziwiło mnie .
-No to skoro to wiesz to powiem ci coś . Tu znasz tego Black'a -powiedziałam a chłopak zrobił pytającą minę-To ja jestem Black. NO wiesz gdy mnie opuściłeś chciałam robić coś by nie myśleć o tym jak mnie zostawiłeś, więc zaczęłam się ścigać i tak oto jestem tą niepokonaną Black.-powiedziałam a chłopak wytrzeszczy oczy i otworzył szeroko usta , zaśmiałam się i zamknęłam mu usta.
-N-naprawdę to ty . Ja się na nim wzorowałem chciałem być taki jak on a raczej ty.-powiedział dalej będąc w szoku -zawsze chciałem go spotkać i powiedzieć że jest genialny .
-To teraz masz okazję -puściłam mu perskie oko i oboje się zaśmialiśmy.
Resztę wieczoru przeleżeliśmy na łóżku śmieją się i gadając aż w Końcu nie wiem kiedy zasnęłam wtulona w Luka. Był taki ciepły i miękki , jednak przez materiał koszulki wyczuwałam kaloryfer . Uśmiechnęłam się i zasnęłam. -------------------------------------------------------------------------------
Hejka sorka że tak długo ale nie miałam weny następny będzie za kilka dni , nie wiem jeszcze ile ale postaram się szybko. Proszę o komentarze a może Macie jakieś pytania do bohaterów lub pomysły na ich dalsze losy piszcie i odwiedzajcie stronę oraz jà promujcie proszę ;)
niewidzialna -zagubiona
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz